|
Ocena wątku:
- 2 głosów - 3 średnio
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
|
Problemy wszelakie z moim nowym Ogarem 200
|
| Autor |
Wiadomość |
romek
019 rzondzi

Liczba postów: 2,965
Imię: Marcin
Skąd: NOS
Pojazd: Romet Komar
|
RE: Problemy wszelakie z moim nowym Ogarem 200
Wchodzenie na wysokie obroty to typowy objaw zubożenia mieszanki czyli braku paliwa
Możliwe że przez złe odpowietrzenie korka zrobiło się podciśnienie jak w strzykawce i nie chciało lecieć a jak postał to jakoś zeszło
A z iskra to wg mnie odrębny problem, mogło być tak jak mówisz.
Ja kiedyś pojechał sztywniakiem do lasu z kolegą na S51 i on duża kałuże wziął bez problemu a ja stanąłem po środku bo się zakopałem i zalałem silnik po cylinder. Po 10 próbach z gorki zapalił i było dobrze
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-03-2026 20:37:26 przez romek.)
|
|
| 17-03-2026 20:35:51 |
|
|
grissley
Kombinator

Liczba postów: 272
Imię: Roman
Skąd: Olsztynek
Pojazd: Romet Ogar 200
|
RE: Problemy wszelakie z moim nowym Ogarem 200
*************
Mój Ogar 200
|
|
| 21-04-2026 15:17:13 |
|
|
Dawdzio
Hold my mustache!
Liczba postów: 2,656
Imię: Dawid
Skąd: Chojnów (DLE)
Pojazd: Inny Romet
|
RE: Problemy wszelakie z moim nowym Ogarem 200
Czekaj, czekaj. Ten popychacz to jest po prostu kawałek pręta. Skoro pokrywa nie chce zejść, bo trzyma ją rozklepany popychacz to znaczy, że on jest taki po obu stronach. Nie tylko w pokrywie, ale także wewnątrz silnika.
Zapowiada się podręcznikowy przykład "typowej roboty na 15 minut"
Patrząc po tym jak jest zbudowany ten wyrób silnikopodobny spróbowałbym zeszlifować grzybek z tej strony np. dremelem, tak aby zdjąć dekiel. A później już zostaje chyba tylko szarpać do skutku. Tu może się okazać pomocna spawarka, żeby było za co łapać. Ewentualnie dobrze by było zrzucić pokrywę sprzęgła i rozebrać samo sprzęgło, żeby mieć dojście do drugiej strony otworu. Roboty więcej, ale będzie łatwiej, bo można użyć przecyzyjnego narzędzia kinetycznego. Szczególnie, że nie wiadomo jak wygląda krótki popychacz, może był z tego samego kompletu.
Wzmożona kontrola społeczna złomowisk podstawą sukcesów w zdobywaniu interesującego mienia.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj 00:22:09 przez Dawdzio.)
|
|
| Wczoraj 00:09:04 |
|
|
grissley
Kombinator

Liczba postów: 272
Imię: Roman
Skąd: Olsztynek
Pojazd: Romet Ogar 200
|
RE: Problemy wszelakie z moim nowym Ogarem 200
O rany, faktycznie...
Przecież taki grzybek mógł się zrobić (i się pewnie zrobił) na obu końcach długiego i krótkiego pręta
No to jestem w ciemnej doopie. Do tego grzybka w deklu totalnie nie ma podejścia, nie ma jak tam dojść dremelem. Jedyne co mi przychodzi do głowy to poluzować dekiel, wsadzić w szparę brzeszczot i piłować tan popychacz (godzina piłowania?) mając nadzieję, że nic przy okazji nie uszkodzę.
Ale.
Jeśli od strony kulki jest taka sama akcja, to da się to w ogóle wyciągnąć jakoś bez rozbierania silnika? Nie wiem, jak to jest rozwiązane w środku...
Boszzz, te pojazdy naprawdę cierpią z powodu januszerki i goownianych części
*************
Mój Ogar 200
|
|
| Wczoraj 12:03:47 |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
|
|