O krok od wypadku - Jaro5 - 03-04-2016 17:57:26
Zobaczcie co mi się wczoraj przydarzyło.
https://www.youtube.com/watch?v=QxzpcXp0wKM
15 miesięcy wcześniej miałem tam wypadek
RE: O krok od wypadku - Marwerick - 03-04-2016 18:04:03
no tak to jest z tymi kierowcami im zawsze się wydaje że motorower jest powolny i że zawsze zdążą .
RE: O krok od wypadku - Jaro5 - 03-04-2016 18:28:15
Zobaczcie jak ten kierowca ładnie ścina wjazd na parking, do linii przerywanej zostało mu jeszcze kawałek.
Co prawda przeprosił i powiedział że się zagapił, ale co by było jak by doszło do zderzenia.
RE: O krok od wypadku - DominiX - 03-04-2016 18:58:25
Jakim moto mialeś wcześniej ten wypadek?
RE: O krok od wypadku - AliveC4T - 03-04-2016 19:00:13
Ślepi są, nie widzą nas.
RE: O krok od wypadku - Jaro5 - 03-04-2016 19:41:02
(03-04-2016 18:58:25)DominiX napisał(a): Jakim moto mialeś wcześniej ten wypadek? 
Motorynką ,która podczas wypadku można powiedzieć złamała się na pół jak noga prawa.
RE: O krok od wypadku - Motorowerzystka - 03-04-2016 19:49:39
Inni kierowcy samochodów też ślepi chyba są albo uważają się za królów szos Trzeba niestety myśleć za innych... Ostatnio jechałam Golfem drogą o ograniczeniu 20 km/h, jechałam powoli nagle z lewej podporządkowanej wyskakuje jakiś idiota w busie, ledwo odbiłam w lewo i ominęłam go o milimetry Nie wierzę że mnie nie widział. Albo ścinanie skrętów na skrzyżowaniu - norma... Tak i jak włączanie kierunków w trakcie skrętu Co gorsza zdarzają się tacy co niby sygnalizuje skręt, zwalnia ale się rozmyśla w ostatniej chwili i jedzie prosto, szlag może trafić. Chociaż ja należę do kulturalnych kierowców i gdy widzę że ktoś czeka na wjazd na główną a np. za mną sznur samochodów to zatrzymuję się i przepuszczam, bo ja też mogę być w podobnej sytuacji kiedyś. Lub też widzę jak jedzie sobie ktoś i gada przez telefon, oczywiście trzymając go przy uchu a kierując tylko jedną, no takim to bym tak kary dawała żeby im się to raz na zawsze odechciało! Nie raz też widziałam stojące na drodze, centralnie na zakrętach samochody, a tam oczywiście kierowca z komórką przy uchu, ta, na zakręcie czemu nie Jakby już nie mógł pojechać dalej na prostej na poboczu się zatrzymać. Planuję kupić kamerkę, co nagram będę dawać na yt a potem na spotted mojego miasta. Może ktoś się nauczy jak zobaczy siebie i swoje wyczyny...
RE: O krok od wypadku - Jaro5 - 03-04-2016 20:03:57
Ja na moto zawsze zabieram kamerę.
RE: O krok od wypadku - Błażej - 03-04-2016 20:49:13
Ale na koło to ładnie to maleństwo idzie
RE: O krok od wypadku - kacperszkudlarek - 03-04-2016 21:35:00
powiem tak, ludzie to myślą że na drodze są sami . Kiedyś ja z tatą jechałem do kalisza po część do przyczepy i ok. Noi wychodzi jakiś gość z bloku i idzie (chyba z impry XD). Noi co ,gość wychodzi i przechodzi nam centralnie przed maską, nawet nie rozglądał się ,tylko idzie.
RE: O krok od wypadku - Odrestaurator - 03-04-2016 21:43:22
Ale ta motoryna idzie . Kiedyś też miałem niezłą sytuacje. Jechałem za taksówką, po drodze na której mieszczą się na ciasno dwa auta. Droga była na początku szeroka, i gościu z taksówki zjechał maksymalnie na lewo, uznałem więc że dał mi miejsce do wyprzedzenia go żebym się za nim nie ślimaczył. No to redukcja na 4 i gaz do oporu, jestem już z boku jego auta, a ten gościu nagle przyśpiesza i zaczyna się do mnie dociskać z prawej był już tylko rów. Zamiast zdjąć z gazu to ten idiota jeszcze bardziej docisnął. Na szczęście udało mi się go wyprzedzić po trawie obok rowu, ale dalej mogło być już źle - ostry zakręt i drzewa, ewentualnie płot.
RE: O krok od wypadku - Marwerick - 03-04-2016 22:02:43
(03-04-2016 21:43:22)Odrestaurator napisał(a): Ale ta motoryna idzie . Kiedyś też miałem niezłą sytuacje. Jechałem za taksówką, po drodze na której mieszczą się na ciasno dwa auta. Droga była na początku szeroka, i gościu z taksówki zjechał maksymalnie na lewo, uznałem więc że dał mi miejsce do wyprzedzenia go żebym się za nim nie ślimaczył. No to redukcja na 4 i gaz do oporu, jestem już z boku jego auta, a ten gościu nagle przyśpiesza i zaczyna się do mnie dociskać z prawej był już tylko rów. Zamiast zdjąć z gazu to ten idiota jeszcze bardziej docisnął. Na szczęście udało mi się go wyprzedzić po trawie obok rowu, ale dalej mogło być już źle - ostry zakręt i drzewa, ewentualnie płot.
od taryfiarzy to jak najdalej się trzymać .
RE: O krok od wypadku - komarinho - 03-04-2016 22:13:40
(03-04-2016 21:43:22)Odrestaurator napisał(a): Ale ta motoryna idzie . Kiedyś też miałem niezłą sytuacje. Jechałem za taksówką, po drodze na której mieszczą się na ciasno dwa auta. Droga była na początku szeroka, i gościu z taksówki zjechał maksymalnie na lewo, uznałem więc że dał mi miejsce do wyprzedzenia go żebym się za nim nie ślimaczył. No to redukcja na 4 i gaz do oporu, jestem już z boku jego auta, a ten gościu nagle przyśpiesza i zaczyna się do mnie dociskać z prawej był już tylko rów. Zamiast zdjąć z gazu to ten idiota jeszcze bardziej docisnął. Na szczęście udało mi się go wyprzedzić po trawie obok rowu, ale dalej mogło być już źle - ostry zakręt i drzewa, ewentualnie płot.
To tylko pogratulować wyprzedzania po prawej stronie, Twój błąd wyłącznie, nawet jeśli chciałby "zrobić Ci miejsce". A po prostu Cie nie widział, i zjechał sobie na lewo od tak. Po prawej sie nigdy nie wyprzedza
RE: O krok od wypadku - Jaro5 - 03-04-2016 22:49:57
Tutaj ewidentnie widać jak się przyjrzymy że kierowca busa chciał po prostu zdążyć przed motorynką ,zobaczcie jak ścina wjazd no bo przecież to tylko mała motorynka.
RE: O krok od wypadku - raterro - 03-04-2016 22:59:54
Jak będę jeździł za 2 lata swoim, to też będę jeździł z kamerką, bo to jak lekceważy się motocyklistów, to jest absurd.
|