|
|
Co dziś kupiliście?
|
| Autor |
Wiadomość |
klodian2002
Majster

Liczba postów: 376
Imię: Klaudiusz
Skąd: Wielki Wełcz
Pojazd: Romet Ogar 200
|
RE: Co dziś kupiliście?
Moje sprzęciki 
Ogar 200 87r
Kadet 110 Automatic 90r|Peugeot 205 1.0B 91r.
Kadet M780 86r
Komar 2350 75r |Karpaty 50
50-T1 79r.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-11-2020 00:41:14 przez klodian2002.)
|
|
| 21-11-2020 00:40:06 |
|
1 osoba postawiła piwo klodian2002 za ten post:1 osoba postawiła piwo klodian2002 za ten post.
Ryoko Yuki (11-21-2020)
|
klodian2002
Majster

Liczba postów: 376
Imię: Klaudiusz
Skąd: Wielki Wełcz
Pojazd: Romet Ogar 200
|
RE: Co dziś kupiliście?
Nieźle, szanuję. Szczerze mówiąc, z tematem komputerów siedzę od 13 roku życia, jednak na bieżąco byłem do czasów 1gen Ryzenów. Potem jakoś komputery zeszły na dalszy plan, a motoryzacja na pierwszy. Jednak cały czas gdy potrzeba, to zdiagnozuję, naprawię czy złoże komputer. Podstawy w głowie zostały
Opowiem ci pewną sytuację, za darmo dostałem kiedyś (ok.1.5r temu) sprawnego R9 270x. Jakoś na wiosnę komputer zaczął mi się chrzanić. Nagle buczenie w głośnikach, ekran czarny - zgon. Mowię sobie - pewnie zasilacz jebnął i zaciągnął ze sobą coś jeszcze. Płyta główna pokazywała awarie wszystkiego co możliwe. Jedyne co to kręcące się wentylatory. Wziąłem komputer wujka, który też ma podstawkę AM4 jak ja, podmieniłem we wszystkich możliwościach nasze podzespoły. Obojętnie co podmieniłem ze swojego do wujka - jego komp nie wstawał. I obojętnie co włożyłem do mojego od niego - też nic. Jakby siadło mi wszystko. Parę dni się pobawiłem, no i nic. Poddałem się, ale szkoda mi go było, więc i chciałem werdykt od serwisu komputerowego. 1 raz w życiu poszedłem w takiej sprawie do kogoś. No i co? Miesiąc stał, nie doszedł do wniosku co jest nie tak, strzela że płyta główna ale nie jest pewny. Super. Przy okazji obił mi obudowę i lata mi plexa z boku. W ogóle wszystko co było z tym komputerem było bez sensu. Ale posłuchaj to. Gdy już byłem pewny, że mam trupa w domu, wziąłem komputer do kolegi. Podłączyłem też do niego moją kartę graficzną, o dziwo odpalił. Ale pełno artefaktów. To mówie sobie, co mi szkodzi. Jak za czasów 9800gt , akcja piekarnik  (Wiem, mogłem pobawić się zegarami i napięciem  ). Wykręciłem plastikową obudowę, przepis 15minut w piekarniku na 180stopni, capiło tragicznie, ale podłączam go spowrotem - działa
A jaki opieprz dostałem, bo mama kolegi akurat miała ciasto wstawiać 
Podłączam go do mnie - komputer zaczął działać   I do dziś nic z nim nie robiłem.
Nie wiem, nie potrafię tego zrozumieć, to nie na moją głowę. Bez sensu cała ta sytuacja, przecież inna grafę też do siebie podłączałem i nic. Nie rozumiem i nie zrozumiem. Masz Seler jakąś swoją teorię na to?
Moje sprzęciki 
Ogar 200 87r
Kadet 110 Automatic 90r|Peugeot 205 1.0B 91r.
Kadet M780 86r
Komar 2350 75r |Karpaty 50
50-T1 79r.
|
|
| 21-11-2020 14:15:53 |
|
|
seler1500
Kątówka robi bzzz
Liczba postów: 1,968
Imię: seler
Skąd: PL
Pojazd: Inny
|
RE: Co dziś kupiliście?
Uszkodzone połączenie rdzeń-organiczna podstawa gpu (pękające kulki, bolączka kart z wadliwym lutowiem rdzeń-podstawka bga). Lut między rdzeniem a podstawką bga jest dość nietypowy i mięknie już w 150-160 stopniach - stąd chwilowa poprawa, lut mięknie, kontakt pękniętych kulek się poprawia i karta może podziałać godzinę, dzień, miesiąc, góra pół roku i znowu padnie, ale tym razem już na amen  No chyba że masz ekstremalnego farta i to ten przypadek "1 na 1000000" - wtedy jakis czas podziała, ale osobiście nigdy się z tym nie spotkałem, zazwyczaj pada po kilku miesiącach - stąd wysyp kart po piekarniku z gwarancją rozruchową maks miesiąc na allegro/olx. Są jeszcze ekstremalne opcje - ostrożne zdejmowanie kleju rdzeń-podstawka bga, podlewanie rdzenia topnikiem, wygrzewanie z lekkim dociskiem i ponowne klejenie. Mało komu opłaca się taka żmudna robota, bo ryzyko uszkodzenia rdzenia - co za tym idzie - zmarnowania sporych ilości czasu na kombinowanie ze zdejmowaniem gpu, zdejmowaniem kleju, wygrzewaniem, ponownym lutowaniem... szkoda zachodu.
A różne płyty różnie reagują na takie uszkodzenia (o dziwo, mimo że PCIe to standard) - sam się o tym przekonałem niedawno jak bawiłem się starymi, uszkodzonymi kartami z serii 8600 i 8800 - na jednej płycie ruszały, na jednej martwe. Czemu? Dobre pytanie, nie na mój poziom wiedzy 
Przykład pęknięcia połączenia:

Źródło: https://expressit.pl/porady-komputerowe/...y-pod-gpu/
A tak dla skali, coby było widać wielkość tych "kulek" między podstawką BGA a płytą główną (na rdzeniu są jeszcze mniejsze) - Radeon IGP 216-0674026 i APU Intela - i5-5257U.
Serwis ACO pod wezwaniem świętego nikasilu
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-11-2020 19:06:20 przez seler1500.)
|
|
| 21-11-2020 16:35:04 |
|
1 osoba postawiła piwo seler1500 za ten post:1 osoba postawiła piwo seler1500 za ten post.
klodian2002 (11-21-2020)
|
Ryoko Yuki
Rozmawiający Ze Sprzętami

Liczba postów: 124
Imię: Ryoko
Skąd: Nowy Sącz
Pojazd: Romet Ogar 205
|
RE: Co dziś kupiliście?
Cóż - patrząc na te tony elektrośmieci, które wytwarzamy i sposób montowania elektroniki - szlag mnie trafia. Zaryzykuje stwierdzenie, że tak z 90% obecnej elektroniki jest absolutnie nie do naprawienia. Oczywiście dla chcącego nic trudnego - ale kto choć raz otwierał przynajmniej jednego Iphona ten wie o czym mówię. Zresztą elektronika w samochodach, czy motocyklach też teraz daje popalić. Między innymi z tego względu kiedy szyję - szyję na starym Łuczniku 466 i to z napędem pedałowym (zwykły silnik mnie wkurza, a na serwomechanizm mocowany w przemysłowych maszynach do szycia - mnie nie stać).
Brak elektroniki (która w wielu momentach naprawdę nie jest potrzeba  ) był jednym z czynników, kiedy w mojej głowie zaświtała myśl - kupię motorower z lat 80. Zresztą dawniej jakoś się te sprzęty ratowało, naprawiało i działały. Ja akurat jestem bardzo głupim stworzeniem i szkoda mi wielu rzeczy. I tak od małego dostaję/kupuję zepsute rzeczy by je potem naprawiać i albo używać, albo oddawać prawowitym właścicielom. Czasem kupiony za bezcen sprzęt siedzi u mnie na półce latami (ostatnio po 4 latach poszukiwań dorwałem np. taśmę do kamery Sony i tym sposobem mam drugą kamerę! - co nie raz przydaje się przy organizowaniu różnych eventów, czy konwentów
|
|
| 22-11-2020 03:27:40 |
|
3 użytkowników postawiło piwo Ryoko Yuki za ten post:3 użytkowników postawiło piwo Ryoko Yuki za ten post.
klodian2002 (11-22-2020), seler1500 (11-22-2020), XPek_84 (11-22-2020)
|
Jorginsson
OBR filia w Szczecinie

Liczba postów: 585
Imię: Jerry
Skąd: Szczecin (ZS)
Pojazd: Romet 50-TS-1
|
RE: Co dziś kupiliście?
Nieźle
Po ostatnim zasiedzeniu się w moim przestronnym acz nieogrzewanym garażu, kiedy do ciepłego domku jeszcze kawałek pieszo i ew. średnio-ciepłym tramwajem, postanowiłem że czas najwyższy zainteresować się kwestią ciepełka.
No a jak mówiłem, garaż sporawy, murowany, ale nieszczelny, a dach to tylko deski i papa. Nie bardzo wiedząc, jak temat ugryźć - poczytałem i kupiłem takie coś:
A jest to promiennik ciepła, działający niby podczerwienią. Tj. nie ogrzewa powietrza, tylko ludzi i przedmioty. Tak jak o tym poczytać, to rozwiązanie w sam raz, ale nie miałem z tym nigdy styczności, paczki spodziewam się na piątek, wtedy też przetestuję to na balkonie i zobaczymy, czy to warte tych pieniędzy... w sumie nie małych, bo byłyby za to dwie dobre farelki 3kW
|
|
| 25-11-2020 22:32:45 |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
|
|