Dzieńdobrywieczór
Zrobię sobie tu pamiętnik, a co!
W primaaprilisowe popołudnie stałam się posiadaczką Suzuki GN125

Rocznik 97, stare to jak ja

przebieg 36 tys. i na razie w sumie dużo więcej nie wiem
Zetka trochę zniechęciła mnie do dwóch kółek i chyba jest dla mnie za młoda, nie mam co w niej dłubać więc postanowiłam sobie przypomnieć czasy majsterkowania przy ogarze

Poprzedni właściciel z tego co słyszałam za bardzo nie ogarniał tematu, więc będzie co robić
Tomuś przywiózł mi ją z Poznania, niestety nie uczestniczyłam w zakupie bo byłam w pracy :<
Czemu Genowefa? Podoba mi się to, że jest w stylu starego choppera ale do końca nim nie jest, części do tego jest w pip, nie jest chinolem, no i najważniejsze... taki kurdupel jak ja sięga stopami do podłoża
Dobra, koniec pierdzielenia... czas na foteczki
Tomek wykorzystał to, że mam popołudniówki i już sie bawił
A nawet trochę wypucował, czasami mam wrażenie, że jara się bardziej ode mnie
W gratisie nowy błotnik, gaźnik, jakieś duperele i kufer którego jeszcze na oczy nie widziałam
Także no

Jeszcze tylko Tomka poproszę żeby coś naskrobał tutaj bo jak narazie to miał więcej do czynienia z mą maszyną