dziś z musu( brak innego impulsatora) wziąłem sie za robotę
![Big Grin Big Grin](images/smilies/biggrin.gif)
Nie nawijałem drugi raz fabrycznego drutu ponieważ nadawał sie do huty tylko zamiast tego wziąłem drut z uzwojenia pierwotnego jakiegoś transformatora drut był może delikatnie grubszy ale to nic nie zmieniło
![Tongue Tongue](images/smilies/tongue.gif)
oczywiście urwał mi sie raz ale go zlutowałem i zaizolowałem taśmą ( bez taśmy i trytytków to nie robota oczywiście xDD) prawdę mówiąc nie było aż tak źle ( nie licząc tego że izolacja cewki w moim przypadku... lekko mówiąc po przejściach zresztą jak obudowa plastikowa) .
Zaczynając trzeba pamiętać żeby przeznaczyć początek drutu na to by doszedł do masy na iskrowniku ( tam gdzie sie podłącza ten dolny kabelek orginalnie) oraz zmasowanie rdzenia cewki( ja po prostu przylutowałem kawałek kabla do rdzenia i do iskrownika
![Big Grin Big Grin](images/smilies/biggrin.gif)
) .
Jeśli chodzi o długość kabla czy ilość zwojów .. to nie wiem robiłem żeby mniej więcej zgadzało sie do oryginalnych wymiarów tj żeby cewki sie nie stykały zbytnio( jak będzie za dużo czy za mało drutu to zawsze można uciąć czy dolutować co chyba jeszcze będę musiał zrobić ale to nie dużo
![Big Grin Big Grin](images/smilies/biggrin.gif)
) najgorszą że podczas "operacji" jest pakowanie cewki w oryginalne opakowanie( w moim przypadku z tego został tylko dół i jedna ścianka ) cewke musimy osadzić tak by ani nie wystawał za opakowanie( może ocierać o magnesy magneta) czy nie był w środku( nie będzie działać albo będzie trzeba dobrze kopać
![Tongue Tongue](images/smilies/tongue.gif)
).
Ja oczywiście pełna prowizorka ponieważ opakowanie żyje tylko w połowie to obkleiłem cewkę do o koła taśmą izolacyjną i przykleiłem klejem . nie warto dawać samej taśmy bo daje na to minute gwarancji i będzie latać jak.... każdy wie o co chodzi xD aa i nie zaklejamy taśmą z tej strony co wychodzi rdzeń ale po bokach
drugą końcówkę drutu oczywiście do kabla wychodzącego
![Big Grin Big Grin](images/smilies/biggrin.gif)
w moim przypadku nawijanie drutu nie było aż tak straszne nawijałem tak jak było to oryginalnie ( 2 cewki szeregowo ale polemizował bym czy jedna cewka na tych dwóch rdzeniach też by nie działała (raczej oryginalny drut byłby za długi ale nie jestem pewny) .
I to chyba tyle
czekam na porady starszych wyjadaczy