Ocena wątku:
- 2 głosów - 3 średnio
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
Gazela kupiona na ulicy
|
Autor |
Wiadomość |
romet3kolory
Uczeń

Liczba postów: 230
Imię: romet3kolory
Skąd: Bielsko-Biała
Pojazd: Inny
|
RE: Gazela kupiona na ulicy
(15-03-2018 17:20:46)Majerano napisał(a): A ja myślałem że SHL Gazele kupiłeś, to by było czym się chwalić... No ale działaj, działaj
im mniej SHL na chodzie, tym czystsze powietrze
(15-03-2018 14:54:28)jurek_1961 napisał(a): Po prawdzie - to nie ja malowałem, ale oczywiście wielkie dzięki za miłe słowa!!!!!!!
Natomiast w kwestii lakierowania (tak ogólnie), chyba trzeba by mieć na uwadze i to, że tamte (teraz nazywane przez nas - oryginalnymi) materiały lakiernicze (podkłady, szpachle czy lakiery), dzieli od dzisiejszych - technologiczna przepaść. Taka sama przepaść dzieli też techniki lakiernicze i oprzyrządowanie. Oczywiście to żadna krytyka fabryki z Bydgoszczy, że skoro działała w socjalistycznej Polsce więc i takie przepaście. Broń Boże!!! Przecież tacy Panowie jak choćby Eduardo Bianchi czy Ernesto Colnago, od czasów Eddy Merckx'a do teraz, modernizowali w swoim fabrykach lakiernie (i inne działy też) pewnie po kilka razy....
Nie przesadzajmy, wcale nie było aż tak źle , niektóre ramy są tak polakierowane , że lakier jest niemal nie do zdarcia 
Niektóre rowery mają po 30 lat , często przez całe swe "życie" były sponiewierane na maxa , a jednak cały czas są na chodzie, tymczasem wiele rowerów z marketów nie dożywa nawet do drugiego sezonu
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-03-2018 19:44:33 przez romet3kolory.)
|
|
15-03-2018 19:39:56 |
|
|
Wiadomości w tym wątku |
RE: Gazela kupiona na ulicy - romet3kolory - 15-03-2018 19:39:56
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
|
|