|
Ocena wątku:
- 0 głosów - 0 średnio
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
|
Liczba oktanowa a ustawienie zapłonu
|
| Autor |
Wiadomość |
Dinozaur
Uczeń

Liczba postów: 234
Imię: Jarek
Skąd: Wroclaw
Pojazd: Inny
|
RE: Liczba oktanowa a ustawienie zapłonu
Czesc, przy tak malych silniczkach 'Komar 50 ccm', itp. ciezko wyczuc roznice w mocy 'na oko' i 'incydentalnie' - bo daloby sie to odczuc dopiero po np. kilkudniowej / 50 - 100 km eksploatacji na dedykowanym do nich paliwie z lat 60-tych, czyli na tej benzynie 'BA 70 - 75 Oktan' i po wypaleniu jej do konca ze zbiornika / zalac od razu swieza mieszanke np. 98 Oktan, poki silnik bylby rozgrzany i wtedy przetestowac ponownie osiagi i spalanie...
Mozna tez podejsc do tego 'bardziej ekstremalnie' i zalac do zbiornika np. mieszanke 'acetonowa - etanolowa 180 Oktan', zeby sprawdzic spadek mocy silniczka i jego 'ledwo sie odpychanie' lub w ogole 'nie ruszenie z miejsca o wlasnych silach'... 
Jak oproznie na tyle garaz - ze dam rade wyciagnac 'Zako - Komara', to sie pokusze o dokladne jego testy na roznych 'oktanowo' benzynach, bo silnik / 'pedalowiec' jest w bardzo dobrym stanie zachowany.
Pozdrawiam.
|
|
| 10-07-2025 11:23:58 |
|
|
Dinozaur
Uczeń

Liczba postów: 234
Imię: Jarek
Skąd: Wroclaw
Pojazd: Inny
|
RE: Liczba oktanowa a ustawienie zapłonu
Czesc, znalazlem tabele z LO benzyn produkowanych w latach 50/60-tych i jak widac - to jeszcze w 1966r. byly produkowane dwie benzyny bez 'czteroetylku olowiu' : spirytusowa BS 55 Oktan i benzolowa BB 60 Oktan / przeznaczone do najstarszych silnikow z poczatku XXw. - do lat 30-tych, ktore mialy najnizsze stopnie sprezania 4 - 5 : 1 zaledwie.
Natomiast Rysie, Zaki, Komary, Sokol 125, SHL-ki M 03 / 04, WFM 125 czy WSK 125 - byly wowczas zasilane benzynami od 66 - do 76 Oktan wlasnie po to, zeby takie paliwa spalaly sie w nich jak najkrocej, bo na ogol tylko w komorze spalania glowicy i do pozycji tloka w cylindrze 12 - 15 stopni po GMP - zeby silniki osiagaly pelna moc katalogowa, spalaly niewielkie ilosci paliwa i nie przegrzewaly sie :
|
|
| 28-10-2025 14:24:14 |
|
|
Dinozaur
Uczeń

Liczba postów: 234
Imię: Jarek
Skąd: Wroclaw
Pojazd: Inny
|
RE: Liczba oktanowa a ustawienie zapłonu
Czesc, tu jest taki wykres dotyczacy czasu - predkosci czola plomienia w komorze spalania / w zaleznosci od LO paliwa i jak widac, to na benzynie o zbyt niskiej LO [ 3 - 5 Oktan za malo ] / w stosunku do zalecanej przez producenta danego silnika, spalanie ladunku przebiega zbyt gwaltownie, eksplozyjnie i moze wystapic zjawisko 'spalania stukowego' [ przewaznie jest to 'lekkie dzwonienie w cylindrze' ], ktore zanika przy wyzszych obrotach silnika.
Z kolei, przy zastosowaniu benzyny o wyzszej LO [ 5 i wiecej Oktan ponad np. 76 / 78 Okt. ], niz zalecana - silnik nie osiaga pelnej mocy, bo spalanie paliwa trwa zbyt dlugo i wtedy silnik sie przegrzewa i spala coraz wieksze ilosci benzyny..:

, dotyczy to czasow konstrukcji Rysia, Zaka, Komara, itp, a wczesniej - np. Sokola 125, SHL M 04, WFM 125, Junaka M 07 / M 10, itp. motocykli i motorowerow, tudziez silniczkow rowerowych, ktore do dzisiaj maja stopien sprezania 6 - 6,5 : 1, czyli nadal sa budowane na benzyny 66 - 70 - 76/78 Oktan...
Pozdrawiam.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-11-2025 12:44:20 przez Dinozaur.)
|
|
| 07-11-2025 12:35:38 |
|
|
romek
019 rzondzi

Liczba postów: 3,009
Imię: Marcin
Skąd: NOS
Pojazd: Romet Komar
|
RE: Liczba oktanowa a ustawienie zapłonu
|
|
| 17-06-2026 11:01:15 |
|
|
Dinozaur
Uczeń

Liczba postów: 234
Imię: Jarek
Skąd: Wroclaw
Pojazd: Inny
|
RE: Liczba oktanowa a ustawienie zapłonu
Czesc, moje NSU OS / OSL najlepiej jezdzily na 'etylinie niebieskiej 76 / 78 Okt.', bo oryginalnie ich silniki mialy stopnie spreznia 6 - 7 : 1 i byly zbudowane na benzyne 'spiryt. BA / BS 75 Okt.' przed wojna. 
Na tej 'niebieskiej 76 / 78' najmniej jej spalaly i mialy najwieksze osiagi i nie przegrzewaly sie nawet w 35 - 36 stopniowe upaly w lecie, przy bardzo wysokich obrotach, na ktorych jezdzilem wowczas.
To samo w Junakach M 07, AWO Turist / Sport, itp. motocyklach - najlepsza do nich byla wlasnie 'etylina niebieska 76 / 78', bo ich sprezanie nie przekraczalo 7,2 -7,5 : 1.
Mnie udawalo sie zwiekszyc na tej 'niebieskiej 78' wyprzedzenie statycznie do 4,5 - 4,7 mm przed GMP i silnik odpalal na granicy 'mocnego wierzgania kopniakiem', ale maksymalnie osiagal przy tym ustawieniu wyprzedzenia nawet 6250 - 6300 obr. / min. [ jak AWO Sport ] i podobne predkosci, jak AWO na 'solowym dyfrze'... 
W Junakach, jak 'ktokolwiek' zastosowal wowczas 'etyline zolta 94 Okt.' z niewiedzy - to spalanie zwiekszalo sie prawie dwukrotnie, moc spadala odczuwalnie 'o polowe', silniki grzaly sie 'pierunsko' i osiagi spadaly do 105 - 107 km/h [ przy wczesniejszych 125 - 128 km/h - na benzynie 'niebieskiej 78' ]... 
Glowice w Junakach byly tak przegrzane, ze po szybkiej jezdzie na zloty i zatrzymaniu na poboczu / slychac bylo 'szum w zbiorniku' - od gotujacej sie benzyny, bo szczelina powietrzna nad glowica, pod zbiornikiem - byla zbyt mala, niestety... 
Mechanik zuzlowy nam to bardzo prosto - wrecz 'debilnie' wyluszczyl : silniki Junaka, AWO, NSU OSL, Urala, IFY czy IZ-a - maja za niskie stopnie sprezania o '3 - 3,5 - 4' co najmniej, zeby spalac z duza szybkoscia benzyne 'zolta 94 Okt.' - dlatego wyprzedzenie zaplonu trzeba w nich zwiekszac zawsze do momentu, do kiedy uda sie tylko odpalic silnik 'kopniakiem' [ zeby nie 'wierzgal' mocno ] albo trzeba sprawdzac po kazdym wyprzedzeniu i odpaleniu, czy z glowicy nie wydostaje sie 'ogien spalania', bo ma on 1800 - 2500 stopni C i spala zawory wydechowe, gniazda, przegrzewa glowice, a moze sie nawet stopic denko tloka, itp.
Moga wylatywac tylko spaliny - bo maja temp. 650 - 750 stopni C.
Tymczasem z glowicy Junaka M 07 czy NSU OSL / wylatuja najczesciej 'ognie spalania 2000 stopni C' / 'na pol metra dlugie' - bo benzyna 95 Okt. spala sie w nich jeszcze dlugo po otwarciu zaworow wydechowych, bo czesto jej spalanie trwa az do ok. 130 - 160 stopni po GMP tloka w cylindrze.
Podczas gdy wszelkie zabytkowe silniki / mialy mozliwosc zwiekszenia wyprzedzenia zaplonu max do benzyn o '5 - 7 - 10 Okt.' wyzszych niz zalecane fabrycznie paliwa i stad np. w M 72 czy K 750 / swiadomi uzytkownicy w przeszlosci [ koniec lat 70 / 80-te ] : poszerzali 'fasolki' na plytkach przerywaczy o 3,5 - 5,5 mm nawet, zeby przyspieszyc spalanie zbyt wysokooktanowych benzyn / ponad 90 Okt. - no niestety... 
Do poczaku lat 70-tych caly czas byly dostepne benzyny niskooktanowe 'BA / BS 55 - BB 60 Okt.', itp., zeby uzytkownicy majacy nawet najbardziej archaiczne silniki IOE - SV czy stare dwusuwy z zeliwnymi tlokami - mogli nimi wciaz jezdzic. 
Pozdrawiam.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-06-2026 12:00:39 przez Dinozaur.)
|
|
| 17-06-2026 11:54:50 |
|
|
Dinozaur
Uczeń

Liczba postów: 234
Imię: Jarek
Skąd: Wroclaw
Pojazd: Inny
|
RE: Liczba oktanowa a ustawienie zapłonu
I jeszcze co do 'wysokich obrotow i spalania stukowego', bo ktos to poruszal : spalanie stukowe powstaje przy duzej predkosci czola plomienia w komorze spalania, ale tylko przy niskich obrotach silnika / na skutek duzego wzrostu cisnienia w komorze spalania / od np. naglego obciazenia silnika, a wiec na wysokich - jesli 'ktos slyszy dzwonienie w cylindrze', to jest to dzwonienie tloka - pierscieni lub glowki korbowodu / sworznia w glowce - niestety...
Spalanie stukowe powstaje glownie na niskich obrotach silnika i przy jego duzym obciazeniu, czyli np. przy braku redukcji biegu przed wejsciem w ostry zakret i wychodzeniu z zakretu na tym samym biegu po utracie predkosci / po naglym dodaniu 'gazu' : silnik ma zbyt niskie obroty [ bo np. bez redukcji z 4 - na 2 ], a ktos chce z niskich obrotow 'nagle rozpedzic samochod czy motocykl' - wtedy w cylindrze slychac delikatne 'metaliczne klikanie - dzwonienie'... 
Redukcja biegu o 1 - 2 powoduje od razu zanik tego 'dzwonienia', bo obroty silnika wzrastaja np. 2 - 3 krotnie z racji silnego przelozenia na niskich biegach i mozna szybko przyspieszac wtedy, bez efektu 'klikania - dzwonienia w cylindrze'.
Stad wlasnie, na wszelkich wyscigach, rajdach, itp. - jezdzi sie z 'gazem w podlodze', zeby uniknac spalania stukowego na wyzszych obrotach, przy jednoczesnym stosowaniu paliw o LO, ktore spalaja sie 'tuz na granicy detonacji - stuku', ale on nie wystepuje, bo slinik ma wysokie obroty wlasnie... 
To wirowanie mieszanki na takich obrotach, w komorach spalania 'sferycznych - polsferycznych', itp. - powoduje zanik spalania stukowego, nawet przy zbyt niskiej LO / w stosunku do stopnia sprezania silnika. 
Dlatego np.: Znajomek jezdzil przez ok. 28 - 30 lat Simsonkiem S 51 / na benzynie 'czystej 52 Okt.' tanszej wowczas o polowe i bez 'kartek na benzyne' w latach 80-tych, bo lekko opoznil do niej zaplon i na kazdym biegu 'odkrecal manetke / ponad polowe skoku', zeby unikac tego 'dzwonienia w cylindrze' na niskich obrotach silnika, bo sie dobrze zna na tym spalaniu stukowym i LO benzyn...
Pozdrawiam.
|
|
| 18-06-2026 10:29:18 |
|
1 osoba postawiła piwo Dinozaur za ten post:1 osoba postawiła piwo Dinozaur za ten post.
romek (06-18-2026)
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
|
|