|
|
Komar 2320 '70 - ''Klak''
|
| Autor |
Wiadomość |
romek
019 rzondzi

Liczba postów: 2,896
Imię: Marcin
Skąd: NOS
Pojazd: Romet Komar
|
RE: Komar 2320 '70 - ''Klak''
Dla ciekawych papierologii, mam wszystko wpisane w adnotacjach, i tak samo jest już w cepiku. Jednak się da  Przejechałem się Komarem, zmieszyłem GPS-em v-max i wyszło 41 km/h. No spoko. Zrobiłem parę zdjęć.
Poleci ktoś dobry zamiennik ramki? Ta była już zniszczona i siedzi na silikonie
I teraz wszystko by było spoko, ale mam problem techniczny. Nagle, ni stąd ni z owąd Komarek na pełnej manecie lub pod górkę zaczyna przerywać, dławić się. Świeca czarna. Próbowałem na różnych świecach, z różną przerwą na nich, przeczyściłem gaźnik, regulowałem go, rozrabiałem paliwo czystą benzyną, przestawiałem iglicę, przyspieszałem zapłon i nic. Jakieś propozycje?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-03-2021 20:56:33 przez romek.)
|
|
| 27-03-2021 20:56:16 |
|
1 osoba postawiła piwo romek za ten post:1 osoba postawiła piwo romek za ten post.
Jorginsson (03-28-2021)
|
Jorginsson
OBR filia w Szczecinie

Liczba postów: 585
Imię: Jerry
Skąd: Szczecin (ZS)
Pojazd: Romet 50-TS-1
|
RE: Komar 2320 '70 - ''Klak''
Bardzo ładny Komar, bardzo ładne zdjęcia, bardzo ładna sceneria... 
Co do problemu - dużo może być tu winowajców. Przyspieszałeś zapłon, czy ustawiałeś tak jak książka mówi?
Jak z samą zawartością zbiornika? Jaką masz mieszankę?
Ale - osobiście typuję kondensator lub cewkę - wyraźnie nie ma dobrego spalania i zarzuca świecę, dlatego też pod obciążeniem nie ma mocy...
A ramkę będę miał na uwadze, bo dziennie trochę tych ogłoszeń przerzucam.
Przepraszam, nie doczytałem o mieszance i benzynie. Tak czy inaczej, po wszystkich tych zabiegach zostaje odcinek cewka - kondensator - przewód WN. Ew. inna awaria związana z platynkami.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-03-2021 00:23:16 przez Jorginsson.)
|
|
| 28-03-2021 00:20:00 |
|
|
Jorginsson
OBR filia w Szczecinie

Liczba postów: 585
Imię: Jerry
Skąd: Szczecin (ZS)
Pojazd: Romet 50-TS-1
|
RE: Komar 2320 '70 - ''Klak''
Cóż, zatem z elektryki pozostały kabel WN oraz sama kondycja przerywacza.
Celowo nie wspominam o regulacji "na oko", celowo... 
Oczywiście typować można więcej podzespołów - może być nieszczelność na simeringu, ale mówisz, że na jałowym ładnie pracuje... Mogą też kończyć się pierścienie - sprawdzenie kompresji nie zaszkodzi.
Jednakże - poświęciłbym jeszcze uwagę przerywaczowi... i to, o czym celowo nie wspominam 
Sprawdzenie samej iskry na świecy to najprostsze co można na samym początku zrobić i od tego też bym zaczął - ale - z przerwą na elektrodach ustawioną na 0,4-0,5 mm - daj już tym oczom odpocząć
|
|
| 28-03-2021 10:06:31 |
|
|
Jorginsson
OBR filia w Szczecinie

Liczba postów: 585
Imię: Jerry
Skąd: Szczecin (ZS)
Pojazd: Romet 50-TS-1
|
RE: Komar 2320 '70 - ''Klak''
Cóż, tak to z tym naszym hobby jest 
Niemniej może też ktoś rzuci innym pomysłem w międzyczasie, są tu lepsi znawcy niuansów Dezametu niż mua...
Powodzenia!
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-03-2021 16:03:43 przez Jorginsson.)
|
|
| 28-03-2021 16:03:21 |
|
|
romek
019 rzondzi

Liczba postów: 2,896
Imię: Marcin
Skąd: NOS
Pojazd: Romet Komar
|
RE: Komar 2320 '70 - ''Klak''
Zapierdziela  
Był mały problem, pisałem w innym wątku ale samo się chyba naprawiło, albo zwyczajnie jestem dzbanem, w sobotę 18 km, dzisiaj 20 km i szczerze? Nie pamiętam już kiedy ostatnio jeździłem tak jak teraz.. bez żadnego łapania muła, gaśnięcia, odpadania różnych elementów itp. Po prostu jedzie, tak jak został do tego stworzony. Chyba ostatnie takie jazdy były w okolicach 2009 roku jak zrobiłem sobie kartę motorowerową, ale też wtedy różne rzeczy się działy, tylko że głównie z mojej głupoty i nieporadności. Mniejsza. Plan na najbliższe dni? Czekam aż przyjdzie nowa ramka do licznika, i muszę poprawić uszczelnienie tłumika. Myślałem o ponownym lakierowaniu całego, ale na razie musi tak być  Może za jakiś czas to zrobię ale na razie nie mam kasy a chcę się nim trochę nacieszyć.
Jeszcze jest taka bajka, spotkałem ostatnio pierwszego właściciela  Najpierw mnie nie poznał ale wywiązała się nam miła rozmowa, oczywiście dopytywał jak tam Komar, a ja się go dopytałem, bo wiedziałem że ma gruby kajet w którym zapisywał wszystkie trasy i naprawy Komara. Powiedział że oczywiście, że nie ma problemu i mi da go skopiować, ale jak dzwoniłem to powiedział żebym się odezwał za jakiś czas, bo COVID i się boi, w sumie to nie ma co się dziwić, człowiek ma 81 lat. Przypomnę, że w 1972 roku zaliczył on na tym Komarku niemały wyczyn, bo pokonał on tam i z powrotem ponad 600 kilometrową w jedną stronę trasę Kraków-Tłuczań. Moja najdłuższa trasa to 12 kilometrowa Ostróda-Nastajki  Przy okazji postaram się ustalić jego pierwszy numer rejestracyjny i zrobić replikę tablicy, bo na tą chwilę znam tylko wyróznik - GSA
|
|
| 21-04-2021 20:37:50 |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
|
|