|
Ocena wątku:
- 0 głosów - 0 średnio
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
|
Zapłon iskrownik/cdi
|
| Autor |
Wiadomość |
Dinozaur
Uczeń

Liczba postów: 218
Imię: Jarek
Skąd: Wroclaw
Pojazd: Inny
|
RE: Zapłon iskrownik/cdi
Czesc, moim - skromnym zdaniem : wystarczy dobrej jakosci przerywacz, czyli : przede wszystkim : mloteczek i jego 'slizg' - wykonany z tekstolitu / brazowego tworzywa z zatopiona w strukturze 'tkanina szklana' i wtedy starczy 'na lata jazdy'...
Borykacie sie od czasow 'schylkowej komuny' z przerywaczami - mloteczkami wykonanymi z 'polietylenu' najprawdopodobniej, ktory ulega odksztalceniom, przegrzaniu - rozbiciu otworu prowadzacego na osce mosieznej i stad bierze sie glownie jego zawodnosc : utrata przerwy, brak iskry, itp.
Dla porownania : jezdzilem calymi latami, codziennie / na przedwojennych przerywaczach, uzywanych juz od lat 30-tych i 'zuzylem' zaledwie 1 szt. / zlamal sie w nim 'slizg', ktory 'latal po krzywce' zaplonu, chociaz byl chyba 'bakelitowy - brazowy', ukruszyl sie - niestety...
Nie mial jednak w strukturze tych 'wlokien szklanych' - tylko czysty, brazowy bakelit.
Na 'dystansie 270 - 280 tys. km' stosowalem 3 uzywane przerywacze sprzed wojny...
W drugim / 'obruszala' sie mosiezna oska mloteczka i robiilo sie 'male zwarcie / do obudowy' przerywacza czasami.
Bardzo latwa rzecz do naprawy / mocniej zanitowalem.
Poza tym - zadnych uszkodzen, pomimo 'krecenia' silnikow nawet do 6200 / 6300 obr./min.
Moim zdaniem : oryginalne magneto z poprawionym - dobrej jakosci przerywaczem, w zupelnosci moze wystarczyc do jazdy w dzisiejszych czasach i moze byc takze 'bezobslugowe' - moznaby jedynie popracowac nad zwiekszeniem mocy cewek swietlnych / 'przewinac' je , itp.
Pozdrawiam.
|
|
| 24-02-2026 23:20:57 |
|
1 osoba postawiła piwo Dinozaur za ten post:1 osoba postawiła piwo Dinozaur za ten post.
romek (02-24-2026)
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
|
|