![]() |
|
Problemy wszelakie z moim nowym Ogarem 200 - Wersja do druku +- Chlopcy Rometowcy - Forum Romeciarzy! (https://www.chlopcyrometowcy.pl) +-- Dział: Motorowery i motocykle Romet (/forumdisplay.php?fid=13) +--- Dział: Inne pytania (/forumdisplay.php?fid=21) +--- Wątek: Problemy wszelakie z moim nowym Ogarem 200 (/showthread.php?tid=55361) |
RE: Problemy wszelakie z moim nowym Ogarem 200 - grissley - 16-03-2026 16:43:10 Szukam podobnych tematów, ale wszystkie zasadniczo o platynach, nie o CDI. I zastanawia mnie też to dwukrotne odpalenie na wysokich obrotach - przecież do wysokich obrotów to benzyna jest potrzebna, brak związku z elektryką... Nie ogarniam. Podmienię wieczorem dla testu cewkę i fajkę, bo mam zapasowe. I moduł. Ale coś mi mówi, że to nie to... RE: Problemy wszelakie z moim nowym Ogarem 200 - romek - 16-03-2026 18:58:30 Myślę że mogły się nałożyć dwa problemy, brak iskry to jedno a z tym że wszedł na wysokie obroty to coś z paliwem... Być może niedrożność
RE: Problemy wszelakie z moim nowym Ogarem 200 - grissley - 17-03-2026 13:38:07 Poszedłem wieczorem naprawiać dziada, a ten odpala i śmiga bez problemu... Mam taką teorię - po piątkowej ulewie gdzieś pod deklem była zgromadzona woda i po porannym odpaleniu się wychlapała i narobiła bigosu. Do wieczora wyschło i po problemie. Lepszego wytłumaczenia nie widzę :| RE: Problemy wszelakie z moim nowym Ogarem 200 - romek - 17-03-2026 19:27:40 Sprawdź drożność otworu odpowietrzającego w korku paliwa. RE: Problemy wszelakie z moim nowym Ogarem 200 - grissley - 17-03-2026 19:37:05 A dlaczego akurat to sprawdzać? Czasem mam bak trochę upitolony wahą bez widocznej przyczyny, więc chyba coś tam czasem korkiem ucieknie. Ale zakładałem, że moje wczorajsze problemy wynikały z wody w układzie zapłonowym (gdzieś pod prawym deklem?)... RE: Problemy wszelakie z moim nowym Ogarem 200 - romek - 17-03-2026 20:35:51 Wchodzenie na wysokie obroty to typowy objaw zubożenia mieszanki czyli braku paliwa Możliwe że przez złe odpowietrzenie korka zrobiło się podciśnienie jak w strzykawce i nie chciało lecieć a jak postał to jakoś zeszło A z iskra to wg mnie odrębny problem, mogło być tak jak mówisz. Ja kiedyś pojechał sztywniakiem do lasu z kolegą na S51 i on duża kałuże wziął bez problemu a ja stanąłem po środku bo się zakopałem i zalałem silnik po cylinder. Po 10 próbach z gorki zapalił i było dobrze
RE: Problemy wszelakie z moim nowym Ogarem 200 - grissley - 21-04-2026 15:17:13 Wczoraj chciałem "na szybko" wymienić popychacz w swoim ogarze (na taki od pompy malucha...), aaale niestety cały plan spalił na panewce. Zaczęło się od tego, że nie mogłem zdjąć dekla. Po krótkim śledztwie odkryłem co trzyma dekiel, a przy okazji, dlaczego musiałem podkręcać regulację sprzęgła nieomal codziennie: ![]() ![]() Po prostu końcówka obecnego popychacza zmieniła się w grzybek, który najwidoczniej codziennie się powiększał i rozklepywał, z każdym naciśnięciem klamki (z czego oni to zrobili...? Z aluminium...?). Enyłej - co z tym teraz zrobić? Nie mogę ściągnąć dekla, żeby to wymienić...
RE: Problemy wszelakie z moim nowym Ogarem 200 - Bob_Harley - 21-04-2026 18:03:32 niezły szajs tam zamontowałeś, nawet te najtańsze popychacze z allegro mi działały, troche sie rozklepując ale nie do takich absurdalnych rozmiarów xD a troche jeździłem tym sprzętem nie da sie tego kolebać na boki jakoś? ja tak robiłem aż w końcu sie wyjmowało RE: Problemy wszelakie z moim nowym Ogarem 200 - grissley - 21-04-2026 18:08:07 To nie ja zamontowałem, tylko poprzednik... Ale podstawowy dylemat teraz to co z tym zrobić i jak dekiel ściągnąć. Próbowałem wczoraj szarpać, przekrzywiać, ukosować - nic, zero efektu. Ten grzybek jest po prostu za duży i blokuje... RE: Problemy wszelakie z moim nowym Ogarem 200 - Dawdzio - Wczoraj 00:09:04 Czekaj, czekaj. Ten popychacz to jest po prostu kawałek pręta. Skoro pokrywa nie chce zejść, bo trzyma ją rozklepany popychacz to znaczy, że on jest taki po obu stronach. Nie tylko w pokrywie, ale także wewnątrz silnika. Zapowiada się podręcznikowy przykład "typowej roboty na 15 minut" ![]() Patrząc po tym jak jest zbudowany ten wyrób silnikopodobny spróbowałbym zeszlifować grzybek z tej strony np. dremelem, tak aby zdjąć dekiel. A później już zostaje chyba tylko szarpać do skutku. Tu może się okazać pomocna spawarka, żeby było za co łapać. Ewentualnie dobrze by było zrzucić pokrywę sprzęgła i rozebrać samo sprzęgło, żeby mieć dojście do drugiej strony otworu. Roboty więcej, ale będzie łatwiej, bo można użyć przecyzyjnego narzędzia kinetycznego. Szczególnie, że nie wiadomo jak wygląda krótki popychacz, może był z tego samego kompletu. RE: Problemy wszelakie z moim nowym Ogarem 200 - grissley - Wczoraj 12:03:47 O rany, faktycznie... Przecież taki grzybek mógł się zrobić (i się pewnie zrobił) na obu końcach długiego i krótkiego pręta ![]() No to jestem w ciemnej doopie. Do tego grzybka w deklu totalnie nie ma podejścia, nie ma jak tam dojść dremelem. Jedyne co mi przychodzi do głowy to poluzować dekiel, wsadzić w szparę brzeszczot i piłować tan popychacz (godzina piłowania?) mając nadzieję, że nic przy okazji nie uszkodzę. Ale. Jeśli od strony kulki jest taka sama akcja, to da się to w ogóle wyciągnąć jakoś bez rozbierania silnika? Nie wiem, jak to jest rozwiązane w środku... ![]() Boszzz, te pojazdy naprawdę cierpią z powodu januszerki i goownianych części
RE: Problemy wszelakie z moim nowym Ogarem 200 - Dinozaur - Wczoraj 12:04:58 Czesc, mozna tez dociac sobie na praktycznie kazda dlugosc popychacz sprzeglowy - np. : ze starej szprychy motocyklowej o odpowiedniej grubosci [ bardzo dobra stal / walcowana - kuta, itp. ], zeby wchodzila z lekkim luzem w walek sprzeglowy, a pozniej zahartowac jej koncowki z obu stron, sprawdzic pilniczkiem - czy sie na nich 'slizga' i powinno byc 'oki'... ![]() Pozdrawiam. RE: Problemy wszelakie z moim nowym Ogarem 200 - Bob_Harley - Wczoraj 12:17:20 chwila, a nie można odkręcić dekla sprzęgła i od tamtej strony zobaczyć jak to wygląda? zdjąć kosz sprzęgła itd. oczywiście zejdzie z tym chwile, ale nadal bez łupania silnika na pół dziwne jest że nie chce wyjść ta pokrywa razem z popychaczem, przeciez tam wewnątrz nawet nie ma tyle miejsca zeby rozklepało na taki sam grzybek i zblokowało na ament, i gratuluje temu kto założył popychacz z takiej plasteliny, przecież to jest absurdalne wręcz, ciekawe czy wgl tam jest krótki popychacz i kulka, może tam jest jeden pręt i dlatego to sprzęgło nie działało jak należy |