Chlopcy Rometowcy - Forum Romeciarzy!
Moja nowa dojazdówka (Ogar 200) - Wersja do druku

+- Chlopcy Rometowcy - Forum Romeciarzy! (https://www.chlopcyrometowcy.pl)
+-- Dział: Motorowery i motocykle Romet (/forumdisplay.php?fid=13)
+--- Dział: Nasze Romety (/forumdisplay.php?fid=14)
+--- Wątek: Moja nowa dojazdówka (Ogar 200) (/showthread.php?tid=55431)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11


RE: Moja nowa dojazdówka (Ogar 200) - grissley - 18-10-2026 15:36:52

Nowa oś stopki:





Silnik na testach, już ma 70ccm:







tulejki do simsonowego wahacza:






i chałupnicze pierwsze doświadczenia z malowaniem. Najpierw stan ramy "przed":




No i po:




i jeszcze wahacz i stopka:





Przedni zawias też już w zasadzie skompletowany - trzeba będzie się za jakiś czas brać się za montaż... Ale chyba wolałbym najpierw skończyć temat silnika i tylnego zawiasu, zanim dodatkowo przód rozbabrzę:




RE: Moja nowa dojazdówka (Ogar 200) - romek - 18-10-2026 16:05:32

Ładne te zawieszenie, pozdro


RE: Moja nowa dojazdówka (Ogar 200) - grissley - 18-10-2026 23:54:35

Dzięki - idea jest taka, żeby było możliwie podobne do serii (na tyle na ile się da). Tylko niestety koło mam czarne, zamiast chrom/nierdzewka. Była opcja albo nowe czarne za 150zł, albo składanie srebrnego za tysiaka. No to wziąłem to czarne, ale drażni mnie to niesamowicie. Jeśli przeróbka się uda, to może coś w przyszłości jeszcze będę kombinował...


Przy okazji ogarniam jakieś pierdółki wizualne:










RE: Moja nowa dojazdówka (Ogar 200) - Norweski Zomowiec - 24-10-2026 00:53:05

Miała być zwykła dojazdówka, a zrobił się gruby projekt. Pytanie, czy było warto?


RE: Moja nowa dojazdówka (Ogar 200) - grissley - 27-10-2026 22:04:10

Zależy, co rozumiemy przez to "warto".
W sensie, "czy się opłaca", to z pewnością nie. Ale to wiadomo, ten sprzęt ma wartość w zasadzie wyłącznie sentymentalną.
Natomiast jak chce się go upalać na codzienne dojazdy do roboty, to te jego fabryczne wady trochę denerwują. Tzn da się dojeżdżać na co dzień, miliony ludzi przez lata to robiły. Ale ponieważ od kwietnia mam też drugie dwukołowe wozidło, to "tjuning" Ogara traktuję jako rozrywkę/hobby. Zobaczymy, co z tego finalnie wyjdzie. Ogólnie, nie robię nic, czego nie dałoby się odkręcić, więc w każdej chwili mogę wrócić do 100% serii. No i staram się też, żeby po przeróbkach Ogar nadal wyglądał jak Ogar - np te osłony gumowe na lagi to chyba przez dwa tygodnie wybierałem przeszukując cały aliekspress. Ale finalnie jest upside-down z gumami, w +- seryjnej długości i kolorze. Jeszcze tylko żeby nie było problemów przy montażu... Wink