![]() |
|
Moja nowa dojazdówka (Ogar 200) - Wersja do druku +- Chlopcy Rometowcy - Forum Romeciarzy! (https://www.chlopcyrometowcy.pl) +-- Dział: Motorowery i motocykle Romet (/forumdisplay.php?fid=13) +--- Dział: Nasze Romety (/forumdisplay.php?fid=14) +--- Wątek: Moja nowa dojazdówka (Ogar 200) (/showthread.php?tid=55431) |
RE: Moja nowa dojazdówka (Ogar 200) - grissley - 27-02-2026 13:27:16 (14-01-2026 04:49:23)grissley napisał(a): Ależ mi się dzisiaj dziwny kapeć trafił: (...) Wczoraj spotkała mnie taka sama przygoda, ale tym razem na tylnym kole. Wychodzę z roboty, a tam kapeć. Ogólnie słabo, ale podpompowałem i jako, że schodziło powoli, to do domu udało się wrócić. Po zdjęciu opony ta sama sytuacja co miesiąc temu z przodu - tona rdzy na feldze i wystające końcówki szprych. Dętka poszła po stronie felgi, na spojeniu gumy. Jak już miałem zdjęte koło, to docisnąłem ściągaczem łożyska do tulejki - jedno poszło więcej niż o obrót nakrętki ściągacza, więc chyba sporo. Ten motór to jednak dostarcza zajęcia...
RE: Moja nowa dojazdówka (Ogar 200) - romek - 27-02-2026 14:06:35 Chcącemu nie dzieje się krzywda RE: Moja nowa dojazdówka (Ogar 200) - Bob_Harley - 27-02-2026 21:44:34 przygotuj się że tak bedzie coraz częściej bo z moich doświadczeń z jafką (czy nawet ogólnie starymi sprzętami) wychodzi tak, że im więcej im poświecasz uwagi tyn więcej rzeczy wychodzi, a jeszcze jak mu nadokładałeś różnych dodatków to pomyśl sobie ile rzeczy sie może spierdzielić? z tego powodu w swojej jafce dołożyłem tylko prosty licznik rowerowy z podświetleniem zeby w nocy było widać i zostałem przy praktycznie fabrycznej instalacji (w tym platynce, która przy minimalnym zadbaniu jest nieawaryjna) RE: Moja nowa dojazdówka (Ogar 200) - Norweski Zomowiec - 27-02-2026 22:15:09 (27-02-2026 21:44:34)Bob_Harley napisał(a): przygotuj się że tak bedzie coraz częściej bo z moich doświadczeń z jafką (czy nawet ogólnie starymi sprzętami) wychodzi tak, że im więcej im poświecasz uwagi tyn więcej rzeczy wychodzi, a jeszcze jak mu nadokładałeś różnych dodatków to pomyśl sobie ile rzeczy sie może spierdzielić? z tego powodu w swojej jafce dołożyłem tylko prosty licznik rowerowy z podświetleniem zeby w nocy było widać i zostałem przy praktycznie fabrycznej instalacji (w tym platynce, która przy minimalnym zadbaniu jest nieawaryjna) w skrócie niewdzięczny sprzęt RE: Moja nowa dojazdówka (Ogar 200) - grissley - 28-02-2026 01:03:56 (27-02-2026 21:44:34)Bob_Harley napisał(a): przygotuj się że tak bedzie coraz częściej Rozum mówi, że masz rację, ale mam nadzieję, że się mylisz. Tym bardziej, że niedługo większość oryginalnych części może być w pudełku zakonserwowana "na wszelki wypadek", a Ogarek będzie dymał jak Frankenstein udziergany z różnych elementów skąd inąd
RE: Moja nowa dojazdówka (Ogar 200) - grissley - 09-03-2026 05:42:51 Przy okazji akcji z padem starego akumulatora (chyba sam go załatwiłem wtykając odwrotnie - przez nieuwagę - diodę ładowania) wymieniłem aku na mniejszy, pojemniejszy, a makaroni kabelkowe zastąpiłem skrzynką bezpieczników... Status "przed: ![]() Status "po":
RE: Moja nowa dojazdówka (Ogar 200) - Bob_Harley - 09-03-2026 23:32:08 a nie lepiej zwykły żelowy akumulatorek? już korzystałem z nich we wszystkich swoich jednośladach od ogara 200 przez rometa z150 aż po Honde NTV 650 i Bandita 600 i uwaga - nigdy nic nie wybuchło/nie rozładowało sie/ nie spaliło instalacji i co więcej ZAWSZE dawało taki sam prąd niezależnie czy jest 30 na plusie czy -20 stopni, po co taki cudak do takiej pierdziawki? I powiem więcej jak w ogarze 200 korzystałem z takiej żelówki to notorycznie rozładowywałem go do zera (bo nie miałem wgl ładowania zrobionego) i potem podłączałem go w takiej pierdziawce Ogar Caffe 50 po czym po jednym kopnięciu motorek odpalał i po 0,5h jazdy aku było naładowane i mozna go było normalnie użytkować, a ile razy go ładowałem z ładowarki to nie zlicze, bo jak juz wspomniałem ogar 200 nie miał żadnego ładowania a prąd z aku szedł na kierunki (każdy po 23W) i klakson też nie byle jaki RE: Moja nowa dojazdówka (Ogar 200) - grissley - 10-03-2026 00:23:18 (09-03-2026 23:32:08)Bob_Harley napisał(a): a nie lepiej zwykły żelowy akumulatorek?(...) po co taki cudak do takiej pierdziawki? Po to taki cudak, że: 1. Jest 20% mniejszy niż żelówka 2. Ma 20% większą pojemność niż żelówka 3. Jest o ponad połowę lżejszy niż żelówka 4. (być może najważniejszy powód) - było dostępny na amazonie z dnia na dzień, czyli w sobotę. A na żelówkę musiałbym czekać do środy... A tak ogólnoideologicznie - skoro CDI rzekomo daje w miarę poprawną ilość prądu, to aku bez ładowania jest bez sensu. Zwykłe aku z dużym prądem rozruchu też jest niepotrzebne, bo przecież tu nie ma rozrusznika. W zasadzie jedyną funkcją aku powinno być wyrównywanie napięcia i wspomaganie instalacji zwłaszcza na niskich obrotach. Więc może starczyłby mikroakumulatorek 1.5Ahg? Wtedy zmieściłbym go po drugiej stronie i jeden schowek miałbym wolny. Ale to tak sobie gdybam, na razie jestem zadowolony z przeróbki. W szczególności z tej skrzynki bezpieczników. RE: Moja nowa dojazdówka (Ogar 200) - tomangelo - 10-03-2026 02:18:39 A masz napięcie ładowania dostosowane do LiFePo4? Bo to się ładuje nieco inaczej niż kwasówka/żelówka, napięcie które będzie dobrze ładować zwykły akumulator może zajechać tego litowca. Przydałby się miernik napięcia ładowania, ile voltów pompuje podczas jazdy. RE: Moja nowa dojazdówka (Ogar 200) - grissley - 10-03-2026 02:35:42 (10-03-2026 02:18:39)tomangelo napisał(a): A masz napięcie ładowania dostosowane do LiFePo4? A skąd. Założyłem dedykowany wątek odnośnie ładowania, na razie jest po prostu prąd z regulatora napięcia podany przez diodę na plus akumulatora. RE: Moja nowa dojazdówka (Ogar 200) - Bob_Harley - 10-03-2026 12:41:39 ehh w simsonie miałem tak samo problemy z ładowaniem na tym wychwalanym pod niebiosa CDI Ducati Energia a poradziłem sobie tak że wrzuciłem żarówki LEDowe bo na zwykłych po prostu zjadał prąd do zera aż przestało wszystko świecić, to wszystko jest jak dla mnie zbyt skomplikowane do takiego sprzętu tej klasy |