Jesteś nowy na forum? - Zachęcamy do przywitania się w dziale "Powitalnia" Smile

Odpowiedz 
Satelita '89
Autor Wiadomość
Dawdzio Offline
Champion la grande prowizorra
Moderatorzy


Liczba postów: 1,341
Imię: Dawid
Skąd: Chojnów (DLE)
Pojazd: Inny Romet
Post: #1
Satelita '89
Pierwsze auto.
Większość z nas stanie kiedyś przed takim wyborem. Co będzie odpowiednie? Ja wiedziałem już dziesięć lat przed uzyskaniem prawa jazdy. Niestety fundusze usilnie sprzeciwiały się mojej decyzji, więc musiałem wybrać coś tańszego. Celowo szukałem czegoś niewielkiego, o małej mocy. W oddali widziałem gdzieś 126p, ale nie na niego padło. Kupiłem to:


Cinquecento 700. Jak dla mnie nic więcej mu nie trzeba. Po złożeniu tylnej kanapy jego ładowność jest zaskakująco wielka. Weszło wszystko co tylko wejść musiało: telewizory, szafki, motorowery, długo by wymieniać. Pozwolił mi zarobić na swojego następcę, złego słowa o nim nie powiem. Dwa miesiące, dzień w dzień dowoził mnie do pracy i z pracy 25 km. Zrobiłem nim 13 tyś. km, bez ani jednej usterki w trasie.
Swoją drogą... aktualnie jest na sprzedaż.

Ale to nie o pierwszym samochodzie miało być, a o tym wymarzonym.
Dwa miesiące wakacji i kolega, który pamiętał o mnie, kiedy szukali ludzi u niego w pracy, pozwoliły mi na niego zarobić.
Najchętniej utrzymałbym was w tajemnicy do końca, ale to by nie miało sensu :F
A więc, oto on. Moja awaria. Jak to kiedyś ktoś napisał: pali na dwa gary, nierówno pracuje, brak mu mocy, a poza tym bierze olej i dymi...
Jedyny w swoim rodzaju: Trabant 601.


Zastanawiacie się pewnie dlaczego? Otóż dlatego:


I pierwszy wyjazd nad morze, ok. 2005r.:


Niestety, tanie samochody z Niemiec oraz zatarcie się silnika przekonały rodziców do sprzedania Trabanta, pomimo tego, że oferowałem im oszczędności mojego całego, dość krótkiego wtedy, życia na zakup nowego silnika (ale rozumiem ich, Fiat Tipo a Trabant to jak niebo a ziemia).

Minęło sporo czasu i tak oto pojawiamy się w środku wakacji roku 2017. Od niecałego roku jeżdżę już Cinquecento i robię po 10 godzin dziennie, żeby zarobić na mydelniczkę. Przeglądając jak codzień ogłoszenia na OLX trafiłem na, jeszcze nie mojego, Trabanta do sprzedania w Rzgowie (pod Łodzią). Zwykle bym sobie odpuścił z racji odległości, ale akurat byliśmy na wczasach, więc pomimo tego, że i tak należałoby nadłożyć sporo kilometrów, szansa na obejrzenie go była większa. I, o dziwo, udało mi się namówić rodziców na powrót do domu przez Łódź ( "zaledwie" 300km więcej do przejechania). Obejrzałem go, ale właściwie kupił mnie już na starcie. Jazda próbna w wykonaniu poprzedniego właściciela była, jakby to ująć... dynamiczna. W moim przypadku wyszło trochę gorzej, bo o ile znałem układ biegów na pamięć, to jednak wbiłem wsteczny (jak jedynka, tylko kawałek dalej), ale po złym starcie nie poszło źle.
Kupiony, wracamy za tydzień.
Pierwotny plan zakładał powrót na kołach przez wsie, a tymczasem laweta pojechałaby autostradą. Dlaczego laweta? Bo do jednego samochodu dostałem kolejne półtora wraz z nadwoziem Universal, które było mi potrzebne jak piąte koło... w Trabancie Big Grin Ale nie było wyjścia, tylko tak dało się go kupić (może to i lepiej, nadwozie później wymieniłem na tzw. jaskółkę, czyli wzmocnienie poprzeczne ramy do którego mocuje się ramę z silnikiem i przednim zawieszeniem, element ten w samochodzie był całkiem nieźle zgnity). Ostatecznie dałem się jednak namówić na wzięcie lawety z przyczepą i zabranie całości za jednym zamachem. W sumie dobrze się skończyło. Ostatnie 10km do domu przejechał już o własnych siłach... na trzy razy. Zaczynając od baku, a na gaźniku kończąc, wszystko było zawalone brudem.
Walkę zakończyłem dopiero po kilku miesiącach (oczywiście nie odmawiałem sobie jazdy, pomimo silnika i przedniego zawieszenia trzymającego się na połowie tego, czego trzymać się powinny) Na zimę zdążyłem.


A zimą, Trabanta mogę polecić każdemu. Odpala na zawołanie, a wnętrze szybko się nagrzewa (pod tym względem Cinquecento wymięka, a o 126p nawet nie ma co wspominać). Lecz nie ma róży bez kolców. W ciągu kilku pierwszych kilometrów najważniejsza jest... skrobaczka w ręku, bo wydychane powietrze zamarza na przedniej szybie.


Także w terenie nie jest najgorszy. Bardzo dobrze wybiera nierówności (może dzięki temu, że waży niewiele). Jedynie trzeba zawsze pamiętać o tym, żeby jak najmocniej zwolnic przed progami zwalniającymi, bo zbyt wysoka prędkość (szczególnie podczas przejeżdżania przez te najchętniej stosowane przez naszych drogowców) gwarantuje spotkanie z dachem pierwszego stopnia. Mimo to bardzo lubię wjeżdżać w miejsca, które chwilę wcześniej dość głośno przetarły podwozie jakiegoś nowoczesnego rupiecia Big Grin


A jeśli chodzi o zdjęcia, to najbardziej lubię to:

Ostatnie miejsce pod szkołą. Hałda piachu w zagłębieniu pokonała już nie jednego, więc stanąłem zapobiegawczo, lekko skosem, żeby mieć pod kołami jak najmniej piachu.
A w tle widać kolegę, który swoim, jednoosobowym, dwubiegowym, wielokrotnie przepłaconym czerwonym wynalazkiem zajął przedostatnie wolne miejsce jednocześnie wygrywając od znajomego dychę w zakładzie pt. "JA nie wjadę?!" Tongue

A przyszłość? On ma zapewnioną spokojną przyszłość na następne pół wieku. Ze mną gorzej, bo w tym celu chyba będę musiał pozbyć się nerki. Nadproża są nowe, ale wstawiane spawarką elektrodową przy zbyt dużym prądzie (powypalane dziury na wylot). Lakier z daleka wygląda dobrze, ale już z bliska widać wszystkie zacieki i tzw. "skórkę pomarańczy" (posiada zresztą kilka ubytków, co doskonale widać po przednim zderzaku, który zabezpieczałem tym, co akurat miałem na pędzlu :F ), więc i malowanie go czeka. Jeden wahacz ma już ładną dziurę, ale zdążyłem już zaopatrzyć się w komplet innych, zdrowych (jedynie weny brak). Szyba przednia ma dość szeroką rysę po wycieraczce i cieknie, a fotel kierowcy trzy miejsca mocowania i spora nakrętkę z jeszcze większą podkładką zakrywającą ubytek w podłosze jako czwarte mocowanie. Ostatnio coś wydaje pojedynczy stuk przy hamowaniu, a wiatrak chłodzący silnik szumi coraz głośniej. Póki co na malowanie i resztę napraw blacharskich mnie nie stać, więc chociaż wymienię łożyska dmuchawy i pomaluję tylne lampy (mam nadzieję, że ze zderzakami, ale może braknąć farby) w kolor przednich (o ile mi weny starczy).

Ale co tam o wadach. Ubezpieczenie niskie (595ccm i 1989r.), pali niewiele (cztery osoby na pokładzie w trasie - 5,5l/100km; co tam, że zimą w mieście nawet 16...), a wzrok i uśmiechy ludzi - bezcenne. Trochę już razem przeżyliśmy, a jeszcze więcej przed nami. Długo by pisać.
Szerokości!

Wzmożona kontrola społeczna złomowisk podstawą sukcesów w zdobywaniu interesującego mienia.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-09-2018 02:09:46 przez Dawdzio.)
02-09-2018 01:59:55
Znajdź wszystkie posty użytkownika Postaw piwo Odpowiedz cytując ten post
Reklama
Motorowerzystka Offline
A ku ku!
*


Liczba postów: 1,566
Imię: Ania
Skąd: Węgorzewo
Pojazd: Romet Chart
Post: #2
RE: Satelita '89
Przeczytałam! Fajny Trampek xD Chociaż karoseria Ci nie zardzewieje :F

"Nie odkładaj marzeń, odkładaj na marzenia"

02-09-2018 11:00:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Postaw piwo Odpowiedz cytując ten post
Quake96 Offline
Zielono mi :D
Moderatorzy


Liczba postów: 2,562
Imię: Piotr
Skąd: Bydgoszcz
Pojazd: Romet Ogar 200

Forumowy Garaż: 2
Post: #3
RE: Satelita '89
Nie wiem co by tu napisać, poza tym, że dobrze, że to zweitakt a nie tampolina Big Grin

- Patrz pan, ale ciśnie tą jawką, no wariat!
- Ale panie, to dopiero drugi bieg się kończy...


"Skończyło się jak Bruce Lee, czy misja w kosmodromach
Nie nagra tego Grundig czy Unitra Diora...."
02-09-2018 15:13:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika Postaw piwo Odpowiedz cytując ten post
Dawdzio Offline
Champion la grande prowizorra
Moderatorzy


Liczba postów: 1,341
Imię: Dawid
Skąd: Chojnów (DLE)
Pojazd: Inny Romet
Post: #4
RE: Satelita '89
Szkoda, że tylko karoseria, reszta niestety gnije jak wszystko inne. Są tego plusy, są minusy.

1.1 już nie ma tego czegoś, taki trochę na siłę był (jak lampy tylne jeszcze bym zniósł, tak zderzaki są po prostu okropne, szkoda że nie zostawili metalowych, które były w prototypie). Chociaż Trabant z silnikiem czterosuwowym musi być samochodem bardzo praktycznym. Prowadzi to się dobrze, jest lekki, bagażnik wielki, a po montażu gazu jest tani w utrzymaniu. Ale jednak bez tego dźwięku nie da się żyć. Ostatnio jeżdżę znów Fiatem. W Trabancie zerwała się poduszka pod silnikiem, chciałem wymienić przy okazji wszystkie, ale jednej nie było na magazynie. Wczoraj przyszła, ale nie ta, jaka powinna. Okazało się, że wina trochę jest po mojej stronie (zamówienie), trochę po stronie sklepu (niezupełnie jasny opis), więc muszę zamówić jeszcze tą jedną brakującą. I tak stoi już trzy tygodnie, czasem zrobię tylko jakieś małe kółko, żeby go rozruszać. No i już po tygodniu bez pyrkania dwusuwa byłem tak za tym stęskniony, że silnik odpalony na próbę po wymianie zaworka iglicowego chodził prawie kwadrans, bo się nasłuchać nie mogłem Big Grin

Wzmożona kontrola społeczna złomowisk podstawą sukcesów w zdobywaniu interesującego mienia.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-09-2018 23:59:19 przez Dawdzio.)
27-09-2018 23:54:04
Znajdź wszystkie posty użytkownika Postaw piwo Odpowiedz cytując ten post
joozek Offline
senior


Liczba postów: 1,566
Imię: Józek
Skąd: Lubin
Pojazd: Inny
Post: #5
RE: Satelita '89
Fajny trampek, nawet do Lubina dojechał Smile Wprawdzie w pewnym momencie padła decyzja ze musi zostać - nie chciał jechać i już Smile ale Dawid go ubłagał i wrócił do domciu o własnych silach Smile
No cóż, ćwierć wieku temu, lub lepiej, moja skarpeta też tak miała Big Grin



Denerwować się, to tracić własne zdrowie z powodu cudzej głupoty
28-09-2018 00:17:24
Znajdź wszystkie posty użytkownika Postaw piwo Odpowiedz cytując ten post
Dawdzio Offline
Champion la grande prowizorra
Moderatorzy


Liczba postów: 1,341
Imię: Dawid
Skąd: Chojnów (DLE)
Pojazd: Inny Romet
Post: #6
RE: Satelita '89
Lekko kontuzjowany, ale wrócił. W sumie każda unieruchamiająca go usterka to skutek mojego "ulepszania". Wtedy też jak bym nie pchał łap gdzie nie trzeba to nawet mógłbym podczas powrotu długie włączać Big Grin

Wzmożona kontrola społeczna złomowisk podstawą sukcesów w zdobywaniu interesującego mienia.
28-09-2018 00:30:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Postaw piwo Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 





Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Forum by Tomasso94 2010 - 2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis i odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
POMÓŻ W UTRZYMANIU FORUM!

Zaloguj do Poczty
Kontakt | Chlopcy Rometowcy - Forum Romeciarzy! | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS | Usermap | Mapa użytkowników | Lista banów
 Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.


  

Hasło
  





Jednoślad miesiąca
Październik - stqc

Reklama


 Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

 Ostatnie wątki
Podkładki dystansowe NOWE
Ostatni post: halcik
Dzisiaj 12:48:41
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 33
Weryfikacja części/ramy
Ostatni post: rafi555
Dzisiaj 11:03:18
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 54
Koło Romet Ogar 205 Tylne...
Ostatni post: rafi555
Dzisiaj 10:58:14
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 97
ZZR Huragan - projekt Ero...
Ostatni post: rafi555
Dzisiaj 10:44:25
» Odpowiedzi: 28
» Wyświetleń: 5082
Polecamy naszych kontrahe...
Ostatni post: Dawdzio
Dzisiaj 02:38:47
» Odpowiedzi: 162
» Wyświetleń: 26618
Odrestaurator
Ostatni post: Odrestaurator
Dzisiaj 01:30:06
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 57
Jawa 350 TS 638.0
Ostatni post: Lubiestaremoto
Dzisiaj 01:24:52
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 77
Wspornik kierownicy Romet...
Ostatni post: arge
Wczoraj 23:54:15
» Odpowiedzi: 8
» Wyświetleń: 175
Konkurs na jednoślad mies...
Ostatni post: Melon 50-t-1
Wczoraj 22:42:45
» Odpowiedzi: 7
» Wyświetleń: 319
Chart LC RoberTa
Ostatni post: robert2006p
Wczoraj 22:23:04
» Odpowiedzi: 99
» Wyświetleń: 4921
Pozostałości komar/rama
Ostatni post: martii69
Wczoraj 21:57:24
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 80
Naprawa głowicy 023
Ostatni post: seler1500
Wczoraj 21:38:06
» Odpowiedzi: 12
» Wyświetleń: 92
Skrzynia 023
Ostatni post: Spsodg
Wczoraj 21:12:01
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 48
Kupię silnik 023
Ostatni post: Spsodg
Wczoraj 21:04:28
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 66
Ogar czy sie oplaca?
Ostatni post: grek132
Wczoraj 20:48:23
» Odpowiedzi: 8
» Wyświetleń: 227

Reklama