Jesteś nowy na forum? - Zachęcamy do przywitania się w dziale "Powitalnia" Smile

Odpowiedz 
Motocyklowe ciekawostki czasów prl'u
Autor Wiadomość
Motorowerzystka Offline
A ku ku!
*


Liczba postów: 1,741
Imię: Ania
Skąd: Dzikie Mazury
Pojazd: Romet Chart
Post: #1
Motocyklowe ciekawostki czasów prl'u
Zakładam ten temat bo ostatnio sprezentowałam sobie dwie książki o tematyce motocyklowej Tongue Sporo jest w nich ciekawostek, więc pomyślałam że podzielę się nimi :F Komentarze mile widziane Big Grin

Fragment książki Automaniaczka.

"Emzeta

Korzenie firmy Motorradwerk Zschopau, czyli MZ sięgają początku poprzedniego wieku. Historia zaczęła się od przedsiębiorstwa o nazwie DKW. Fabryka z Saksonii kombinowała ze skuterami na długo przed tym, jak te rozpanoszyły się we Włoszech. Już w połowie lat 20. XX wieku z Zchopau wyjeżdżało dziennie 300 jednośladów i 300 gotowych silników, a w roku 1932 nasz DKW połączyła się z Horchem, Audi i Wanderer, tworząc... Audi (tę nazwę zna każdy). Kiedy wybuchła II wojna światowa, po niemieckich "autostradach" jeździło już pół miliona jednośladów DKW. Potem powtórzył się scenariusz znany z Simsona [tak w ogóle wiecie, że Niemcy wymawiają nazwę jako Zimzun? :F ], czyli Rosjanie wywieźli całe wyposażenie fabryki na wschód. Dopiero w 1949 roku pozwolono na wznowienie produkcji - Niemcy zaczęli tłuc masowo jednoślady na podstawie przedwojennych planów DKW, bez patentu. Stąd był już tylko krok do 1952 roku i założenia VEB Motorradwerk Zschopau, czyli - w skrócie - MZ.

Twórcą dwusuwowego silnika do pierwszych motocykli tej firmy był Walter Kaaden, inżynier związany z przemysłem zbrojeniowym. To on, w oparciu o doświadczenia zyskane przy konstruowaniu pocisków V1, opracował tłumik emzety, który dawał dwusuwom totalnego kopa. Kaaden wypłynął na światło dzienne, kiedy enerdowskie motocykle zaczęły triumfować na arenie międzynarodowej. Chwała NRD nie trwała jednak długo. Niejaki Ernst Degner - motocyklowy gwiazdor-rajdowiec, człowiek Kaadena - wykradł bowiem sekret jego tłumików, a potem uciekł na Zachód, gdzie sprzedał technologię... Suzuki! Japończycy do dziś chwalą się, że dzięki temu mogli zwyciężyć w klasie 50 ccm. Co później stało się z Degnerem? Podobno przedawkował środki przeciwbólowe, które uśmierzały cierpienia spalonej w wypadku motocyklowym skóry. Ci lepiej doinformowani plotkowali, że to nie był wypadek, lecz zemsta tajnych agentów Stasi.

Firma z Zschopau produkowała swoje jednoślady do roku 2008, kiedy zatrzymano taśmy (właścicielem był wtedy koncern Hong Leong z Malezji). Resztki po imperium MZ przejął były zawodnik Moto GP Ralf Waldmann. Jako ciekawostkę dodam tylko, że po upadku NRD licencję na emzetki sprzedano Turkom. I jeszcze że niemieckie dwusuwy składano w Brazylii, a w latach 60. powstał prototyp z silnikiem rotacyjnym (Wankla). Poza tym emzetki uczestniczyły (i wciąż uczestniczą) w wyścigach. Oczywiście dla amatorów, ale (i to zabawne) na torze w Wielkiej Brytanii można sobie wynająć motocykl z ekspertem, mechanikami - wpisowe 500 funtów (cena całkiem świeża, bo tegoroczna za jeden start)."

"Czasy jednośladów

Polska miała pecha - Rosjanie otoczyli nas kordonem tak zwanej przyjaźni i na blisko 45 lat znaleźliśmy się w strefie, gdzie normalna ekonomia nie miała racji bytu. Kiedy Amerykanie odkładali dolary, u nas żadnej waluty mieć nie było wolno, więc ludzie inwestowali w cztery koła. Ale fabryki wciąż produkowały za mało, za słabo i nie na czas, a import był mikry. Pieniędzy Kowalski nie miał także dlatego, że socjalizm każdemu dawał po równo - z pensji "czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy" można sobie było (i to w zasadzie tylko na raty) nabyć meblościankę, dywan lub pralkę. Samochód dla większości stał się nieosiągalnym marzeniem, bo na wolnym rynku auto kosztowało abstrakcyjnie dużo. Taniej można było je dostać z przydziału, a więc tak zwany talon i to po odczekaniu nawet kilku... lat w kolejce! A potem trzeba było jeszcze kupić benzynę - w latach 70. na drodze ze stolicy do Zakopanego były tylko dwie stacje benzynowe, a lata 80. to już kartki i przydział 30 litrów na miesiąc (jednorazowo można było wlać do baku tylko 10). I w tę lukę idealnie wpasowały się motocykle. Też trzeba było mieć talon i zapisać się na listę społeczną, ale taki sprzęt był tańszy, a więc - bardziej dostępny. PRL to był najlepszy czas dla jednośladów."

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-12-2017 20:32:19 przez Motorowerzystka.)
25-12-2017 20:31:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Postaw piwo Odpowiedz cytując ten post
[+] 3 użytkowników postawiło piwo Motorowerzystka za ten post.
Reklama
Rammbo Offline
Uczeń
*


Liczba postów: 309
Imię: Konrad
Skąd: Zaostrów
Pojazd: Romet Ogar 200
Post: #2
RE: Motocyklowe ciekawostki czasów prl'u
Fajne informacje. Wiedziałem że wydechy Japończyków to technologia z Niemiec, ale nie wiedziałem że pochodzi z firmy Mz. Podasz więcej info na temat tej książki? Kto jest autorem?
25-12-2017 22:34:40
Znajdź wszystkie posty użytkownika Postaw piwo Odpowiedz cytując ten post
Texas Ranger Offline
Praktykant
*


Liczba postów: 355
Imię: Michał
Skąd: mazowieckie
Pojazd: Romet Komar
Post: #3
RE: Motocyklowe ciekawostki czasów prl'u
Właśnie, co to za książki?
25-12-2017 23:19:12
Znajdź wszystkie posty użytkownika Postaw piwo Odpowiedz cytując ten post
Motorowerzystka Offline
A ku ku!
*


Liczba postów: 1,741
Imię: Ania
Skąd: Dzikie Mazury
Pojazd: Romet Chart
Post: #4
RE: Motocyklowe ciekawostki czasów prl'u
To co napisałam w pierwszym poście to wybrane fragmenty Automaniaczki Martyny Wojciechowskiej :F A druga książka, którą bardzo polecam to Gawędy Motocyklowe.

Zlot, którego nie było - wspomnienia Katarzyny Kuligowskiej z książki Gawędy Motocyklowe

"Prawie 30 lat temu, w czasie stanu wojennego, w Jedlińsku koło Radomia zorganizowano zlot motocyklowy. Drożyzna wściekła się i kąsała wszystkich z różnych stron i w różne miejsca. Nie było niczego w sklepach oprócz octu, nie było pieniędzy, a może inaczej - pieniądze były i to w dużych ilościach, ale ich wartość niewiele przekraczała wartość makulatury. Nie było także benzyny. To znaczy była - przechodząc koło CPN (stacja benzynowa Centrali Przemysłu Naftowego) czuło się jej ponętny zapach, można się było tego zapachu nawdychać do woli - ale w płynnej postaci wydzielana była w systemie kartkowym. Miesięczny przydział pozwalał na zakup ilości niezbędnej do wypłukania brudnego zbiornika, dwukrotnego przelania gaźnika i wykonanie trzech okrążeń motocyklem wokół śmietnika. Później motocykl wpychało się do garażu i czekało do następnego miesiąca, by zrealizować zakup kolejnej porcyjki. Jechało się więc na trzy, cztery zloty w sezonie i to raczej te, które organizowane były w niedalekiej okolicy od własnego śmietnika.

Mój NSU OSL501 z 1936 roku miał spore wymagania. Sześć litrów na sto kilometrów to była jego norma, czyli wysysał ze zbiornika tyle samo, co mój wóz Fiat 126p przy bardzo oszczędnej jeździe. Przez ostatnie kilka lat odwiedziłam zloty w wielu miastach, ale w Jedlińsku mnie jeszcze nie było... Skąd jednak wziąć benzynę? Koledzy różnie dawali sobie z tym problemem radę. Drukarz Gienek podkradał z drukarni benzynę do czyszczenia maszyn drukarskich, która po zmieszaniu z etyliną świetnie zdawała egzamin jako paliwo. Jacek swoją M72 karmił olejem napędowym. Rozgrzewał silnik na benzynie z litrowej puszeczki po kawie, uwieszonej na drucie przy zbiorniku, a później przełączał kraniki i ruski silnik udawał, że ładnie pracuje. Klekoczące zawory i czarne dymki z rur wydechowych aż prosiły o kilka oktanów, ale silnik ambitnie klekotał i ciągnął pojazd do przodu, połykając z obrzydzeniem ropę. Trzeba było tylko pamiętać, by przed wyłączeniem silnika znowu przełączyć kraniki na benzynę. Czasami można było kupić kanister niebieskiej benzyny od znajomego kierowcy ciężarówki. Czasami..."

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-12-2017 00:08:58 przez Motorowerzystka.)
25-12-2017 23:30:36
Znajdź wszystkie posty użytkownika Postaw piwo Odpowiedz cytując ten post
[+] 1 osoba postawiła piwo Motorowerzystka za ten post.
Motorowerzystka Offline
A ku ku!
*


Liczba postów: 1,741
Imię: Ania
Skąd: Dzikie Mazury
Pojazd: Romet Chart
Post: #5
RE: Motocyklowe ciekawostki czasów prl'u
Cztery obrazki - fragmenty wspomnień Mariusza R. Sawy z książki Gawędy Motocyklowe

"Radawa - Zlot Motocykli Zabytkowych i Ciężkich w pełni. Za chwilę motocykle wyruszą na konkurs, który wyłoni najładniejszy zabytek; pod warunkiem, że pojedzie o własnych siłach. Z nowo poznanym kolegą od czarnej, leciwej WSK siedzimy i głowimy się, dlaczego akurat nie ma iskry. Postanawiamy ściągnąć koło zamachowe, bo wypróbowaliśmy już z piętnaście świec. To złe mzimu musi być zatem w iskrowniku. Żar powoli zaczyna lać się z nieba (jakby ktoś kiedykolwiek widział żar jak się leje, no ale tak się przyjęło mówić). Minuty dzielą nas od konkursu, czas płynie bardzo szybko, ręce zaczynają drżeć.
- Kto to tak zakręcił?! Zapiekło się czy co? - krzyczy właściciel WSK, próbując ściągnąć koło zamachowe z czopa wału korbowego.
- Sam zakręciłeś. Spróbuj tym kluczem - podaję.
- Nie idzie. Może podważ śrubokrętem z tej strony.
- Coś nie bardzo. Nie zdążysz na konkurs.
- Zdążę, tylko iskrę znajdę. Podważaj, a ja będę stukał.
A gorąco coraz bardziej. A ludzi wokół nas coraz więcej. Chwila milczenia. Patrzymy na siebie. Mocno się dziwimy. Jeszcze raz na siebie patrzymy. Kolega odrzuca młotek i śrubokręty, po czym bierze klucz i mówi cicho:
- Zapomnieliśmy, że nakrętkę trzeba najpierw odkręcić.
Nawiasem mówiąc, po obejrzeniu iskrownika, nicniezrobieniu i zakręceniu koła z powrotem WSK pięknie odpaliła. Konkurs wygrał jednak kto inny.


Ręce kleiły się do zalanego piwem stolika. Stary, jak na swój wiek, motocyklista opowiadał zawianym towarzyszom równie stare historie.
- A teraz wam powiem, jak to mój znajomy naprawił nożem emzetę. Jakiś chłopak kupił sobie MZ, mało śmiganą. Któregoś razu jedzie z góry na trójce czy na czwórce, nie pamiętam. No i wrzucił luz, ale nie ten po jedynce, tylko ten późniejszy. No i silnik zaczął mu rechotać. To ten za sprzęgło, na pobocze, zgasił silnik i stoi. Myśli, że się coś popsuło. Odpalił i znowu rechot. No coś się popsuło. Popchał motocykl do domu. Mówi szwagrowi co i jak. Ten mówi, że to pewnie w skrzyni. Rozpołowili silnik i nic nie znaleźli. Złożyli, odpalili, a MZ znowu rechocze. Na nic! Powieźli do mechanika. Mechanik rozebrał silnik, popatrzył, złożył z powrotem, odpalił, a silnik jak rechotał tak rechocze. To powieźli potem do tego mojego znajomego. Opowiedzieli mu, kiedy to się stało, że naprawiali, że wozili do mechanika. Ten tak popatrzył. Oni tacy wystraszeni. On tak popatrzył, kazał odpalić, posłuchał. I nic nie mówi. Poszedł do garażu, wziął nóż i idzie do nich. A oni takie gały na niego. I wiecie, co zrobił?
- ?
- Klęknął i tym nożem oberżnął gumę, odbojnik kikstartera, który - jak się wysunął - to popychał ten kikstarter do tyłu i jak silnik chodził, to rechotał."

26-12-2017 00:42:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Postaw piwo Odpowiedz cytując ten post
[+] 1 osoba postawiła piwo Motorowerzystka za ten post.
Odpowiedz 





Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Forum by Tomasso94 2010 - 2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis i odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
POMÓŻ W UTRZYMANIU FORUM!

Zaloguj do Poczty
Kontakt | Chlopcy Rometowcy - Forum Romeciarzy! | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS | Usermap | Mapa użytkowników | Lista banów
 Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.


  

Hasło
  





Jednoślad miesiąca
Czerwiec - joozek

Reklama


 Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

 Ostatnie wątki
Romet 100 - ile wart?
Ostatni post: Tha Playah
Dzisiaj 14:50:41
» Odpowiedzi: 11
» Wyświetleń: 311
MZ ETZ 250 by Szymon
Ostatni post: Odrestaurator
Dzisiaj 13:57:15
» Odpowiedzi: 16
» Wyświetleń: 821
Cześć wszystkim !
Ostatni post: Odrestaurator
Dzisiaj 13:49:36
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 28
Jawa 223.2 Mustang 1980 r...
Ostatni post: heli126
Dzisiaj 12:12:33
» Odpowiedzi: 47
» Wyświetleń: 11259
Motodrynka Motorowerzystk...
Ostatni post: klodian2002
Dzisiaj 12:12:23
» Odpowiedzi: 49
» Wyświetleń: 6942
Simson traci moc
Ostatni post: seler1500
Dzisiaj 10:48:02
» Odpowiedzi: 5
» Wyświetleń: 110
Romet Chart 210 by Simon
Ostatni post: theogarowiec
Dzisiaj 00:02:33
» Odpowiedzi: 326
» Wyświetleń: 62648
Kolejny złomek na strychu...
Ostatni post: Szatek
Wczoraj 22:50:16
» Odpowiedzi: 7
» Wyświetleń: 222
Projekt ROMET MIŃSK 125
Ostatni post: Szymon72
Wczoraj 22:23:21
» Odpowiedzi: 5
» Wyświetleń: 378
zbiornik paliwa Ogar 200
Ostatni post: Texas Ranger
Wczoraj 22:05:38
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 161
Osłony łancucha Ryś/Żak
Ostatni post: joozek
Wczoraj 20:41:52
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 990
Regeneracja przedniego i ...
Ostatni post: joozek
Wczoraj 20:36:37
» Odpowiedzi: 330
» Wyświetleń: 102638
Przewinięcie cewek / cewk...
Ostatni post: Manius
Wczoraj 18:58:37
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 51
Czego słuchają rometowcy?
Ostatni post: Jaca
Wczoraj 15:19:57
» Odpowiedzi: 207
» Wyświetleń: 23752
Simson s51 by Szymon
Ostatni post: Odrestaurator
Wczoraj 14:22:43
» Odpowiedzi: 125
» Wyświetleń: 27586

Reklama